piątek, 21 czerwca 2013

Postmodernistyczne metafory

Postmodernistyczne metafory
Metafora stanowi niezmiernie istotną część myśli postmodernistycznej. Prawda, jak ujął to Nietzsche, to „ruchoma armia metafor”. Oznacza to, że na przestrzeni dziejów to, co uznawane jest obecnie za prawdę, kiedyś pełniło rolę metafory, czyli metafora przestała być metaforą, zaczęła być postrzegana „dosłownie”, przez co stała się prawdą. „Stare metafory nieprzerwanie umierają w dosłowności i służą następnie za podłoże i tło dla metafor nowych”1. Metafora to coś z istoty przygodnego – kształtowana jest przez kulturę, a ta, jak wiemy, nie posiada telos. Z tego, że język stanowi ciąg martwych metafor, wynika przeświadczenie o historyczności języka, jego zmienności i kontekstowości. Martwa metafora – metafora, która ma znaczenie, gdyż ze swej natury metafora jest go pozbawiona. Metafora nie posiada wartości logicznej, nie jest ani prawdziwa, ani fałszywa. Nie ma miejsca w grze językowej ani na nią nie ma miejsca; język obywa się bez niej zupełnie dobrze, zastygając w dosłowności. Jednak nowe metafory pojawiają się, a stare znikają. Z czego to wynika?

Polub blogaska