wtorek, 24 stycznia 2012

Stephen Toulmin, Kosmopolis - recenzja

Są pewne książki, które, choć niezmiernie błyskotliwe i zawierające nowatorskie treści, nie spotykają się z należytym zainteresowaniem. Powody po temu mogą być liczne, jak np. niewielkie grono odbiorców, trudny przekaz czy po prostu kiepska reklama. Książką tego rodzaju jest właśnie dzieło Stephena Toulmina pt. Kosmopolis. Czytelnik nie doświadczy bowiem ani w internecie, ani w prasie (polskich) żadnej recenzji poświęconej tej pozycji, zaś liczba odwołań w polskiej literaturze naukowej, ujmując eufemistycznie, nie jest duża. Pomimo tej nieobecności w mediach nie jest to w żadnym razie książka niszowa, bowiem powinna ona trafić w gusta czytelników, którzy choć w ograniczonym stopniu interesują się historią, filozofią czy nauką (zarówno w rozumieniu science, jak i arts). Nie będę tutaj zajmować się tym zagadnieniem (tj. dlaczego książka ta nie jest w Polsce popularna), przejdę natomiast do jej walorów. Najpierw jednak o autorze.

wtorek, 10 stycznia 2012

Trzy anarchizmy: anarchizm metodologiczny

Jak można łatwo się domyślić, nazwa „anarchizm metodologiczny” lub też „anarchizm epistemologiczny” określać będzie pewne podejście do zagadnień epistemologicznych, a więc dotyczących poznania. Zamienność terminów „epistemologiczny” i „metodologiczny” wynika w tym kontekście stąd, że metodologię uznać można za część teorii poznania, choć w przypadku omawianego filozofa, tj. wspomnianego powyżej Paula Feyerabenda, pojęcia te będą wręcz synonimiczne. Zanim jednak przejdę do dokładniejszego opisu jego stanowiska, trzeba zarysować tło historyczne i socjologiczne, w jakim doszło do powstania koncepcji anarchizmu metodologicznego.

wtorek, 3 stycznia 2012

Wielki powrót

Nadszeł wreszcie czas na rozpoczęcie na nowo. Co bardziej uważni czytelnicy mogli zauważyć, że zrobiłem sobie sporą przerwę. Przerwa jak najbardziej mi służyła, w związku z czym pełen sił i pomysłów wchodzę w nowy rok (nie bierzcie tego na poważnie). Może nie będzie to nowy początek, bo rdzeń bloga pozostanie taki sam (a więc używanie jak największej liczby trudnych słówek na centymentrze kwadratowym monitora), jednak zmianie uległy dość chyba ważne kwestie.

Po pierwsze, zrezygnowałem z tzw. interludiów. Wynika to stąd, że teksty pojawiać się będą rzadziej (powiedzmy raz, dwa razy na miesiąc), ale będą objętościowo większe. Stronka "Cykle" na razie zostają na swoim miejscu, lecz w najbliższym czasie przy zmianie skórki (która może kiedyś nadejdzie) usunę je całkowicie, o czym poniżej.

Po drugie, pod niemal każdym tekstem pojawił się znacznik "pdf". Jest to odnośnik do mojej strony na Chomiku, gdzie składowane będą wszystkie moje teksty. Jeśli więc komuś bardzo przeszkadza czytanie na moim blogu, a nie chce tracić czasu na przeklejanie wszystkiego do Worda, albo po prostu woli czytać na białym tle czy wręcz sobie wydrukować, to rozwiązanie powinno mu się spodobać. Dodatkowo, teksty dłuższe, składające się na jeden cykl, również będą w całości w formacie pdf. Co prawda, tekst będzie się dublować (poszczególne części i całość), ale mam wrażenie, że tak będzie wygodniej.

Po trzecie, zmianie ulegnie trochę tematyka albo raczej jej rozkład. Będę starał się zajmować się jednym tematem przez dłuższy czas, żeby dokładniej go przeanalizować. Oczywiście, może mi się to nie udać (zarówno dokładne przeanalizowanie, jak i trzymanie się jednej tematyki przez np. 2 miesiące). Najbliższy okres poświęcę filozofii nauki, a dokładniej radykalnej filozofii nauki; będzie na pewno jeden tekst mój (Feyerabend), jedno tłumaczenie (Hanson) oraz jedna recenzja (Toulmin). Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. ;)

Polub blogaska

Wystąpił błąd w tym gadżecie.